PCPR Pajęczno

Publikacje

A A A
Cyberprzemoc - agresja w innym wymiarze
j0433180[1]
Dzisiejsze wychowanie różni się znacznie od tego, czego doświadczali jako dzieci dzisiejsi rodzice. Świat się zmienił, nabrał dużego przyspieszenia, dziś rodzic musi się multimedialnie dokształcać, aby nadążyć za swoimi dziećmi, nie stracić z nimi dobrego kontaktu. Niestety w większości rodzice popełniają błąd wychowawczy mogący być w przyszłości sporym problemem. Kupują swoim pociechom to czego sami nie mieli coś „naj”, a co dziś jest „naj”?

Co stanowi o byciu „na topie”?! –najnowszy telefon komórkowy, komputer, MP4. Potem rodzice podłączają Internet i zapominają o najważniejszym - o kontroli. Są szczęśliwi, że ich dzieciom niczego nie brakuje, że nie są gorsi od rówieśników. To wyrabia w ich pociechach przekonanie, że ich wartość jako ludzi zależy od tego co posiadają, w jakie „ciuchy” się ubierają, a nie jakimi są ludźmi. Dzisiejsi rodzicie nie mają świadomości, nie mają wiedzy, że cuda techniki, które dają pociechom mogą wyrządzić tyle samo dobrego co złego.  

Do powszechnych znanych rodzajów przemocy: fizycznej, psychicznej, seksualnej dołączyła dziś CYBERPRZEMOC. Komputer połączony z Internetem, portale społecznościowe, czaty, fora internetowe, komórka z możliwością nagrywania filmów, robienia zdjęć i szybkiego przesyłania danych mogą być narzędziem zarówno bardzo użytecznym jak i groźnym. Stają się narzędziem cyberprzemocy, kiedy służą np. do zastraszania, ośmieszania, szantażowania czy nękania.

Cyberprzemoc ma bardzo różne oblicza. Czasem zaczyna się od umieszczania na komunikatorach np. Gadu –Gadu obraźliwych opisów na czyjś temat np. „Anka z VIa ma wieśniackie ciuchy” – wiadomość idzie w eter czytają ją wszyscy w klasie, jest fajny ubaw. Następnie ktoś wymyśla tzw. „łańcuszek” np. „nie chcesz być wieśką jak Anka to wyślij to do 10 osób” i znów jest ubaw, wszyscy śmieją się z Anki ….oprócz niej samej. Ale nasze małe niewinne dzieciątka idą dalej i znajdują zdjęcie Anki na jednym z portali społecznościowych, pięknie je obrabiają tu i ówdzie dodają, tam odejmą, przecież tak świetnie znają się na komputerze. Swój twór umieszczają jako anons na portalu, gdzie młodzi ludzie szukają drugiej połowy, dodają obraźliwy i wulgarny opis. Teraz to dopiero jest śmiesznie, śmieje się już cała szkoła, a Anka ….? Co tam przecież ona ma wieśniackie ciuchy. Jest taka śmieszna i dziwaczna, nie zachowuje się taka jak my, bo jest beznadziejna, nie jest „trendy”.  Trzeba ją nagrać jak śmiesznie wygląda i jaka z niej oferma…..

A Anka to często spokojna, zwyczajna dziewczynka, której świat do tej pory zwyczajny przez kolegów i koleżanki się zawalił. Na początku jest ból i pytanie „jak oni mogą mi to robić?”, później jest zwątpienie „a może oni mają racę?’. Następnie przychodzi cierpienie, osamotnienie, obniżenie poczucia własnej wartości i wiara „że skoro wszyscy tak twierdzą to mają rację – jestem beznadziejna”, na końcu przychodzi depresja, wycofanie, zamkniecie w sobie, szereg chorób, a czasem próby samobójcze.

I kto to wszystko zrobił, kto był tego autorem? Otóż to nasze, kochane, słodkie, bardzo mądre dzieciaki, które pierwszy raz usiadły przed komputerem jak miały 2 lata i ich rodzice byli z nich wówczas bardzo dumni. Dostały super zabawkę, ale nikt nie nauczył jak z niej mądrze korzystać, nie ostrzegł o konsekwencjach. Zabawka ta zastąpiła tradycyjne wspólne gry i zabawy, rozmowy, spacery z rodzicami. Komputer stworzył człowieka bez uczuć, wrażliwości, taktu. I wszystko jest w porządku dopóty, dopóki nie stanie się tragedia, dopóki nie zainteresuje się policja. Wtedy dziecko znów staje się dzieckiem i mówi „ja nie chciałem, myślałem że będzie śmiesznie”. A co mówią rodzice „nie wiedzieliśmy, nie myśleliśmy, że aż tak”. Obowiązkiem rodziców jest wiedzieć, czuwać, nadzorować – Wasze dziecko też może być ofiarą cyberprzemocy, może być też sprawcą. Czy jako rodzic wiesz co Twoje dziecko robi na komputerze, jakie przechowuje dane, co pisze na gadu-gadu, jakie publikuje zdjęcia, z kim rozmawia na czacie, jaką odbiera pocztę, ile czasu spędza w Internecie? Każdy rodzic, ma obowiązek wiedzieć co robi jego dziecko siedząc przed komputerem, bo często uciekamy od odpowiedzialności myśląc, że jak siedzi w domu, to więcej się nauczy i nie wpadnie w złe towarzystwo, to często mylne założenie.

Miejmy nadzieję, że nasza pociecha rzeczywiście mądrze korzysta z multimediów, ale może jest obiektem szyderstw przesyłanych przez Internet, może kiedyś coś wspominało, ale usłyszało żeby nie przejmować się głupimi uwagami na jakimś tam gadu-gadu. Jeśli tak to możemy mieć do czynienia z cyberprzemocą, taka multimedialna przemoc jest czynem zabronionym. Dzieci bardzo często nie zdają sobie sprawy że nie można bez pozwolenia osoby nagrywanej rozpowszechniać nagrań z jej udziałem. Dzieci i młodzież, co można obejrzeć np. w serwisie „youtube”, są w stanie filmować wszystko: dręczenie rówieśników, udział w wagarach, wulgarne zachowania wobec rówieśników i nauczycieli, burdy, niszczenie mienia, nagrania zachowań niebezpiecznych np. skoki z dużych wysokości, przebieganie przed nadjeżdżającymi samochodami itp. Nasze dzieci lubią się chwalić bo tak są wychowani, tego wymaga od nich codzienność, trzeba umieć się sprzedać. Więc chwalą się jak widać wszystkim. Młodzi nie zdają sobie sprawy, że takimi nagraniami mogą zrobić krzywdę sobie i innym. Bardzo często nagrania naszych dzieci, zdjęcia z ich komórek służą do szantażowania kolegów, zastraszania, ośmieszania. Jest to często forma naruszania dóbr osobistych, czyli najczęściej bezprawne użycie wizerunku, pseudonimu, nazwiska, naruszenie czci przez znieważenie, nękanie, groźby karalne co może się skończyć pozwem sądowym. Dziecko, które dokona zmian w skrzynce internetowej kolegi, jego profilu na naszej-klasie itp. dokonuje włamania. Jak widać cyberprzemoc jest naprawdę niebezpieczna, tym bardziej, że na pozór nie wydaje się taka. Trudno sobie wyobrazić, że można w ten sposób naprawdę złamać prawo. Niestety można, bo jeśli przez Internet można kogoś naprawdę skrzywdzić, to i naprawdę można złamać prawo. Często rodzice nie mają świadomości, że działania ich dzieci w sieci internetowej niosą takie niebezpieczeństwo, niestety rzeczywistość internetowa jest miejscem gdzie dziecko wyładowuje swoją agresję łatwiej niż na co dzień bo ma poczucie anonimowości. Łatwiej jest wysłać smsa o treści „jesteś załatwiony, ja ci umilę życie” niż powiedzieć to samo w oczy. Niestety „anonimowość sieci” powoduje zwiększenie poziomu agresji, rozbudza złe emocje, które nie ujawniłyby się w zwykłej codzienności. Internet odziera z uczuć, człowiek łatwiej się denerwuje bo nikt nie patrzy, chętniej wyraża zarówno złość  jak i zachwyt.

Cyberprzemoc jest zjawiskiem nowym i trudnym, ale naprawdę istotnym. Musimy sobie uświadomić, że dla naszych dzieci Internet i komórka to drugi równie ważny świat, tam też żyją, więc również tam mogą być zagrożone i również tam mogą zachowywać się niezgodnie z normami.  

powrót
  Created by ARISCO
Copyright © 2011 PCPR Pajęczno. Wszelkie prawa zastrzeżone  

Licznik odwiedzin: 1492118


 

"Skoro spotkały mnie w życiu rzeczy dobre, dlaczego mam nie przyjąć tych złych? " 

 

as

Jesteśmy aktywni

 

 

 

 

 


 

 

Kalendarium

Najbliższe święta
Międzynarodowy Dzień Ludzi Starszych Międzynarodowy Dzień Białej Laski Światowy Dzień Jąkających się więcej

Licznik odwiedzin

Dzisiaj: 365
Wczoraj: 373
Przedwczoraj: 280
W obecnym miesiącu: 6597
W poprzednim miesiącu: 14056

Razem:

1492118

Mapa